Homo Sapiens vs Humanoidy

Podróżując po świecie zdarzało mi się bywać w bezzałogowych hotelach – kod do drzwi pozwalał po elektronicznym uiszczeniu opłaty wejść do środka, a wewnątrz czekał uzgodniony serwis, z gastronomią włącznie. „Dziwny hotel” – myślałam z zaskoczeniem. Japonia poszła jednak krok dalej: niedaleko Nagasaki powstaje dosłowny Dziwny Hotel – po japońsku Hen Ha – w którym obsługę przejmą…roboty.

Czy w tym kierunku zmierza świat?

Badania zrealizowane przez Uniwersytet Oxfordzki (OU, 2014) prognozują, że w przeciągu najbliższych 10-20 lat zniknie około 700 zawodów, ponieważ ich rolę przejmą urządzenia. Nie będą to już prace wykonywane przez ludzi o niskich kwalifikacjach – bo czy np. farmaceutę, pracownika kancelarii prawnej czy dziennikarza sportowego można nazwać człowiekiem o niskich kwalifikacjach? Brzmi jak kalumnia, ale to te zawody wskazywane są jako TOP 9 listy. Podczas testów realizowanych w dedykowanych aptekach na 350 tys. recept nie przytrafiła się ani jedna pomyłka! Choć może przyczyniły się do tego elektroniczne recepty, dzięki którym nie trzeba było zmagać się z odczytywaniem słynnego „lekarskiego pisma”? :)

O ile zawód kierowcy (zastępowalnego przez automatyczne auta), kuriera (przez drony), żołnierza czy astronauty (przez roboty) można sobie jeszcze wyobrazić jako możliwy do eliminacji – o tyle niepokojąca jest chęć zastąpienia maszyną opiekunki do dziecka lub choćby sprzedawcy. Tak, wiem: mamy rozwijający się e-commerce, automaty zakupowe, bankomaty, bezobsługowe stacje benzynowe i samoobsługowe kasy w marketach…ale może jest jakaś nadzieja dla naszego gatunku?

Próbując znaleźć odpowiedź sięgnęłam do kategoryzacji zasłyszanej na jednym ze szkoleń: ekspedient, sprzedawca, konsultant, doradca – 4 poziomy tej samej roli, 4 poziomy kompetencji: wymaganych i osobistych. Ekspedient to przecież ktoś kto podaje towar i przyjmuje płatności. Czy nie taką funkcję spełnia maszyna vendingowa?... Sprzedawca – realizuje proste zlecenia Klienta. Czy przypadkiem nie robią tego średniozaawansowane paczko-banko-wpłato i inne automaty? Kim dla odmiany jest sprzedawca? Osobą, która potrafi zrealizować badanie potrzeb – funkcję wydawałoby się wymagającą inwencji i myślenia. Zanim jednak dostrzeżone światełko w tunelu rozbłysło na dobre, pomyślałam o awatarach i ankietach prekwalifikacyjnych. Sztuczna inteligencja. Ostatnią deską ratunku pozostał tylko doradca. Rola wymagająca pracy na relacjach! Ludzkich uczuć: empatii, zrozumienia, umiejętności wczucia się w sytuację Klienta, budowania więzi!…

Odetchnęłam. Jest szansa, że jeszcze długo będę słyszeć melodyjne: „czy mogę być winna grosika” :)